W czym mogę Cię wesprzeć? Obszary mojej pracy rozwojowej

Każdy człowiek ma w sobie zasoby, które może odkrywać, rozwijać i wykorzystywać do budowania życia bardziej świadomego, satysfakcjonującego i zgodnego z własnymi potrzebami.

Czasami potrzebujemy zatrzymania, aby lepiej zrozumieć siebie. Innym razem szukamy motywacji do zmiany, chcemy odzyskać poczucie wpływu na swoje życie albo nauczyć się spokojniej reagować na codzienne wyzwania.

Nie zawsze chodzi o wielką życiową rewolucję.

Niekiedy początkiem zmiany jest jedno pytanie, nowa perspektywa lub odkrycie, że mamy więcej możliwości, niż dotychczas dostrzegaliśmy.

Od lat interesuje mnie człowiek – jego sposób myślenia, motywacje, wewnętrzne zasoby, emocje i zdolność do rozwoju. Te zainteresowania rozwijałam zarówno podczas kształcenia w obszarze psychologii pozytywnej, motywacji i treningu mentalnego, jak i w indywidualnej pracy z ludźmi.

W swojej pracy koncentruję się na wspieraniu osób dorosłych w lepszym poznawaniu siebie, wzmacnianiu własnych zasobów i poszukiwaniu rozwiązań odpowiadających ich potrzebom.

Samoświadomość – pierwszy krok do zmiany

Jak często działamy automatycznie, nie zastanawiając się, dlaczego podejmujemy określone decyzje, powtarzamy pewne zachowania albo reagujemy w podobny sposób?

Rozwijanie samoświadomości pozwala zatrzymać się i przyjrzeć własnym przekonaniom, potrzebom, wartościom oraz sposobom myślenia.

W pracy rozwojowej ważne miejsce zajmują pytania, które pomagają lepiej zrozumieć siebie:

  • Co jest dla mnie naprawdę ważne?
  • Jakie potrzeby pomijam w codziennym życiu?
  • Co mnie wspiera, a co odbiera mi energię?
  • Jakie zasoby i mocne strony mogę wykorzystać?
  • Co chciałabym lub chciałbym zmienić?

Samoświadomość nie oznacza nieustannego analizowania siebie. To raczej rozwijanie umiejętności dostrzegania własnych reakcji i podejmowania bardziej świadomych wyborów.

Psychologia pozytywna – odkrywanie zasobów i budowanie dobrostanu

Psychologia pozytywna zajmuje się między innymi tym, co pomaga ludziom rozwijać swoje możliwości, budować satysfakcjonujące relacje, odnajdywać sens i doświadczać większego dobrostanu.

Nie polega na udawaniu, że trudności nie istnieją, ani na obowiązku nieustannego pozytywnego myślenia.

Przeciwnie – pozwala spojrzeć na człowieka szerzej, dostrzegając zarówno wyzwania, jak i jego mocne strony, możliwości oraz zasoby.

W tym obszarze proponuję pracę nad:

  • odkrywaniem i wzmacnianiem mocnych stron,
  • budowaniem poczucia własnej wartości,
  • rozwijaniem wdzięczności i uważności na codzienne doświadczenia,
  • poszukiwaniem źródeł satysfakcji i poczucia sensu,
  • wzmacnianiem poczucia sprawczości,
  • świadomym budowaniem dobrostanu.

To obszar szczególnie bliski mojemu podejściu do rozwoju człowieka.

Motywacja – od zamiaru do działania

Zdarza się, że wiemy, czego pragniemy, ale trudno nam rozpocząć działanie.

Czasami brakuje nam energii, innym razem jasnego celu. Bywa również, że nasze plany nie są zgodne z tym, czego naprawdę potrzebujemy.

Dlatego praca nad motywacją nie musi zaczynać się od pytania: „Jak zmusić się do działania?”.

Znacznie ważniejsze może okazać się pytanie: „Dlaczego chcę to zrobić i czy ten cel rzeczywiście mnie wspiera?”

W tym obszarze możemy przyglądać się:

  • osobistym źródłom motywacji,
  • wartościom i potrzebom stojącym za naszymi celami,
  • przekonaniom, które wspierają lub utrudniają działanie,
  • wyznaczaniu realistycznych celów,
  • budowaniu nawyków i wytrwałości,
  • wzmacnianiu poczucia wpływu na własne decyzje.

Celem jest nie tylko rozpoczęcie działania, ale również odnalezienie takiego sposobu realizacji zamierzeń, który będzie zgodny z naszymi możliwościami i wartościami.

Emocje – lepsze rozumienie siebie

Emocje są naturalną częścią naszego życia.

Radość, smutek, złość, lęk, frustracja czy rozczarowanie niosą informacje o tym, jak odbieramy określone sytuacje i czego możemy potrzebować.

Nie zawsze potrafimy od razu rozpoznać, co czujemy. Zdarza się, że reagujemy impulsywnie albo przez długi czas ignorujemy własne napięcie.

Rozwijanie świadomości emocjonalnej może pomóc nam lepiej rozumieć swoje reakcje.

W ramach spotkań rozwojowych i psychoedukacyjnych możemy zajmować się:

  • rozpoznawaniem i nazywaniem emocji,
  • zauważaniem sytuacji wywołujących napięcie,
  • rozumieniem związku między myślami, emocjami i zachowaniem,
  • poznawaniem prostych sposobów radzenia sobie z codzienną frustracją,
  • rozwijaniem uważności na własne potrzeby.

Nie chodzi o tłumienie emocji ani o to, żeby nigdy nie odczuwać złości czy smutku.

Chodzi o budowanie większej świadomości tego, co się w nas dzieje, i uczenie się bardziej świadomych reakcji.

Stres i codzienne napięcie – jak odzyskiwać równowagę?

Żyjemy w świecie pełnym obowiązków, informacji i oczekiwań.

Często przyzwyczajamy się do napięcia tak bardzo, że przestajemy zauważać, jak wpływa ono na nasze samopoczucie, koncentrację czy codzienne funkcjonowanie.

Nie zawsze możemy wyeliminować źródła stresu, ale możemy rozwijać umiejętności, które pomagają lepiej radzić sobie z codziennymi obciążeniami.

W tym obszarze wykorzystuję podejście psychoedukacyjne i rozwojowe, obejmujące między innymi:

  • rozpoznawanie osobistych źródeł stresu,
  • zauważanie sygnałów napięcia,
  • ćwiczenia świadomego oddechu,
  • elementy uważności i odprężenia,
  • rozwijanie nawyków sprzyjających odpoczynkowi,
  • budowanie większej równowagi między aktywnością a regeneracją.

To praktyczne umiejętności, które można stopniowo wprowadzać do codziennego życia.

Trening mentalny – świadome rozwijanie własnych możliwości

Trening mentalny kojarzony jest często ze sportem, ale wiele wykorzystywanych w nim umiejętności znajduje zastosowanie również w codziennym życiu.

Koncentracja, wyznaczanie celów, motywacja, świadome kierowanie uwagą czy przygotowanie do wymagających sytuacji mogą być przydatne w różnych obszarach naszego funkcjonowania.

W pracy rozwojowej trening mentalny może obejmować:

  • rozwijanie koncentracji uwagi,
  • pracę nad motywacją i wytrwałością,
  • budowanie konstruktywnych nawyków,
  • wzmacnianie poczucia sprawczości,
  • przygotowanie mentalne do realizacji osobistych celów.

Ważne jest dla mnie, aby dobierać ćwiczenia do rzeczywistych potrzeb i możliwości danej osoby, bez presji na osiąganie nieustannych sukcesów.

Spotkania indywidualne i warsztaty rozwojowe

Każdy człowiek ma inną historię, potrzeby, doświadczenia i cele. Dlatego nie istnieje jeden uniwersalny sposób pracy, który będzie odpowiedni dla wszystkich.

Spotkania indywidualne pozwalają skupić się na wybranym zagadnieniu, przyjrzeć się własnym zasobom i poszukiwać rozwiązań odpowiadających konkretnej sytuacji życiowej.

Warsztaty i zajęcia grupowe dają natomiast przestrzeń do zdobywania wiedzy, wykonywania ćwiczeń, refleksji i wymiany doświadczeń.

W obu formach szczególnie ważne są dla mnie uważność na człowieka, poszanowanie jego indywidualności oraz wspieranie samodzielności w podejmowaniu decyzji.

Moje działania mają charakter rozwojowy, edukacyjny i treningowy. Nie zastępują diagnozy psychologicznej, psychoterapii ani leczenia.

Rozwój zaczyna się od zainteresowania sobą

Nie musimy czekać na trudny moment, aby zacząć lepiej poznawać siebie.

Możemy rozwijać samoświadomość, wzmacniać swoje zasoby, odkrywać nowe możliwości i uczyć się umiejętności, które pomagają nam żyć bardziej świadomie.

Czasami potrzebujemy wsparcia w uporządkowaniu myśli. Czasami inspiracji. A czasami przestrzeni, w której możemy przyjrzeć się własnym potrzebom i zastanowić, w jakim kierunku chcemy podążać.

Rozwój nie polega na stawaniu się kimś innym. Może być drogą do pełniejszego poznania siebie i bardziej świadomego korzystania z własnych możliwości.

Jeżeli któryś z opisanych obszarów jest Ci bliski, zapraszam do zapoznania się z moją ofertą spotkań indywidualnych i warsztatów rozwojowych.

Aneta Jóźwiak

One też czują. O miłości, którą dają nam zwierzęta, i odpowiedzialności, którą jesteśmy im winni

Czasami największe lekcje miłości przychodzą do nas bez słów.

Wystarczy spojrzenie psa, który cieszy się na nasz powrót. Delikatne mruczenie kota, który układa się obok nas. Obecność zwierzęcia, które po prostu jest – bez oceniania, bez oczekiwań, bez potrzeby tłumaczenia mu, dlaczego dzisiaj jest nam smutno.

Świat zwierząt jest niezwykle fascynujący. Im uważniej mu się przyglądamy, tym więcej odkrywamy w nim wrażliwości, inteligencji, zdolności do budowania więzi i zachowań, które niejednokrotnie potrafią nas zadziwić.

A jednak wciąż zbyt często zapominamy o czymś fundamentalnym.

Zwierzę nie jest rzeczą. Jest żywą, czującą istotą.

One czują więcej, niż czasami dostrzegamy

Zwierzęta odczuwają ból, strach, stres, a także przyjemność, bezpieczeństwo i przywiązanie. Wiele gatunków tworzy trwałe więzi społeczne, rozpoznaje znajome osoby i reaguje na zmiany zachodzące w otoczeniu.

Psy i koty potrafią wychwytywać sygnały związane z naszym nastrojem – ton głosu, sposób poruszania się, mimikę czy zmiany w codziennym zachowaniu.

Nie oznacza to, że rozumieją wszystkie nasze myśli i uczucia dokładnie tak jak drugi człowiek. Ale oznacza, że są uważnymi obserwatorami naszego świata.

Czasem zwierzę zbliża się do nas właśnie wtedy, gdy jesteśmy przygnębieni. Innym razem potrzebuje spokoju, dystansu lub własnej przestrzeni.

Bo ono również ma swoje potrzeby, emocje i granice.

Miłość do zwierząt zaczyna się także od próby zrozumienia ich świata, a nie wyłącznie od oczekiwania, że będą dostosowywały się do naszego.

Miłość, która nie potrzebuje wielu słów

Każdy, kto doświadczył głębokiej więzi ze zwierzęciem, zna te szczególne chwile.

Powitanie po powrocie do domu. Ciche towarzyszenie podczas odpoczynku. Radość ze wspólnego spaceru. Zaufanie, z jakim zwierzę zasypia w naszej obecności.

Dla nas może to być jedna z wielu chwil w ciągu dnia.

Dla zwierzęcia często jesteśmy jednym z najważniejszych punktów jego świata.

To poruszające, jak silne więzi potrafią powstawać między człowiekiem a zwierzęciem. Jak wiele czułości, bliskości i poczucia bezpieczeństwa możemy odnaleźć w tej relacji.

Warto jednak pamiętać, że zwierzęta okazują przywiązanie na różne sposoby. Nie każde lubi przytulanie, branie na ręce czy intensywny kontakt fizyczny.

Czasami największym wyrazem miłości jest uszanowanie tego, czego zwierzę potrzebuje.

Być może właśnie tego również możemy się od nich uczyć – uważności, obecności i szacunku dla drugiej istoty.

Czy potrafimy naprawdę docenić ich obecność?

W codziennym pośpiechu łatwo przyzwyczaić się do tego, że zwierzę jest obok.

Że pies zawsze czeka. Że kot przychodzi wieczorem. Że ktoś mały, cichy i zależny od nas każdego dnia towarzyszy naszemu życiu.

A przecież ich obecność nie jest czymś oczywistym.

Każde zwierzę ma własną historię, temperament, potrzeby i sposób przeżywania świata.

Może warto dzisiaj zatrzymać się na chwilę?

Popatrzeć na swojego zwierzaka naprawdę uważnie. Poświęcić mu czas. Pobawić się z nim. Pogłaskać go, jeśli tego chce. Zadbać o jego komfort. Zauważyć, czy coś go nie boli, nie niepokoi albo czy nie potrzebuje większej troski.

Nie traktować jego obecności jak elementu codzienności, który zawsze będzie na swoim miejscu.

Bo miłość to nie tylko uczucie. To również sposób, w jaki traktujemy tych, którzy są od nas zależni.

Zbliża się zima. Dla wielu zwierząt to czas szczególnie trudny

Kiedy temperatura zaczyna spadać, my szukamy ciepłych ubrań, ogrzewanych pomieszczeń i schronienia przed chłodem.

Nie wszystkie zwierzęta mają taką możliwość.

Dla bezdomnych psów i kotów, zwierząt żyjących na zewnątrz czy tych pozostawionych bez odpowiedniej opieki zima może oznaczać cierpienie, głód, wychłodzenie, a nawet zagrożenie życia.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy nie pozostawali obojętni.

Czasami pomoc może być bardzo prosta.

Możemy wesprzeć lokalne schronisko, przekazać karmę lub koce, zadbać o dostęp do niezamarzniętej wody, wesprzeć osoby opiekujące się kotami wolno żyjącymi albo zgłosić odpowiednim służbom zwierzę, które znajduje się w niebezpieczeństwie.

W przypadku kotów wolno żyjących warto pomagać we współpracy z lokalnymi opiekunami i organizacjami, zapewniając im bezpieczne, odpowiednio przygotowane schronienia.

Pamiętajmy też o zwierzętach, które mają właścicieli, ale nie zawsze otrzymują właściwą opiekę.

Budę trzeba odpowiednio zabezpieczyć przed zimnem i wilgocią. Zwierzę musi mieć możliwość schronienia się, odpowiednie pożywienie i wodę. A przy silnych mrozach wiele zwierząt potrzebuje dostępu do cieplejszego, bezpiecznego miejsca.

Jeśli widzimy zwierzę cierpiące, zaniedbane lub narażone na niebezpieczeństwo, nie odwracajmy wzroku.

Nasza reakcja może uratować mu życie.

Człowieczeństwo widać również w tym, jak traktujemy zwierzęta

Łatwo mówić o empatii, wrażliwości i miłości.

Trudniej czasami dostrzec istotę, która nie potrafi opowiedzieć nam o swoim cierpieniu ludzkim językiem.

Zwierzę nie powie: „Boję się”. „Jest mi zimno”. „Boli mnie”. „Potrzebuję pomocy”.

Ale może nam to pokazać zachowaniem, głosem, spojrzeniem, sposobem poruszania się czy wycofaniem.

Czy potrafimy te sygnały zauważyć?

Czy potrafimy okazać zainteresowanie również zwierzęciu, które nie jest nasze?

Nie musimy przygarniać każdego napotkanego zwierzęcia. Nie zawsze mamy takie możliwości.

Możemy jednak reagować odpowiedzialnie, szukać pomocy, wspierać tych, którzy się nimi opiekują, i uczyć innych szacunku do wszystkich żywych istot.

Wrażliwość nie musi przejawiać się w wielkich gestach.

Czasem zaczyna się od tego, że po prostu nie przechodzimy obojętnie.

Może to zwierzęta przypominają nam, czym jest bliskość?

W świecie pełnym pośpiechu, napięcia i oczekiwań zwierzęta często wnoszą do naszego życia coś niezwykle cennego.

Obecność.

Przypominają nam o prostych przyjemnościach, o radości spotkania, o znaczeniu bezpieczeństwa i więzi.

Nie są jednak po to, aby wyłącznie zaspokajać nasze potrzeby emocjonalne. Mają swoje własne życie, które zasługuje na szacunek i ochronę.

I być może właśnie w tym tkwi najpiękniejszy wymiar naszej relacji ze zwierzętami – w możliwości obdarzania się zaufaniem, troską i bliskością.

Niech nadchodząca zima będzie okazją do większej uważności.

Zauważmy zwierzęta, które żyją obok nas.

Zadbajmy o te, które są pod naszą opieką.

Pomóżmy tym, które same nie potrafią znaleźć bezpieczeństwa.

A jeśli mamy w domu zwierzęcego przyjaciela, poświęćmy mu dzisiaj trochę więcej czasu. Niech poczuje, że jego obecność jest dla nas ważna.

Bo zwierzęta nie są dodatkiem do naszego świata. Są jego częścią. Czują, potrzebują, przywiązują się i zasługują na dobre życie.

A sposób, w jaki je traktujemy, mówi bardzo wiele o nas samych.

Na zdjęciu, poprawionym przez AI moi Przyjaciele

Aneta Jóźwiak

Moc w każdym wieku – sprawczość, samoświadomość i szczęście

Czy istnieje wiek, w którym przestajemy odkrywać siebie, rozwijać swoje możliwości i budować życie zgodne z własnymi potrzebami?

Od lat fascynuje mnie człowiek – jego możliwości, sposób myślenia, motywacje, wewnętrzne zasoby i zdolność do zmiany. Szczególnie interesuje mnie to, jak wiele możemy w sobie odkrywać niezależnie od wieku, doświadczeń i życiowych okoliczności.

Wiek nie odbiera nam prawa do marzeń, podejmowania nowych decyzji, poszukiwania sensu ani doświadczania szczęścia.

Przeciwnie. Każdy kolejny etap życia może przynosić nowe możliwości, większą świadomość siebie i odwagę, by spojrzeć na własne potrzeby z innej perspektywy.

Dojrzałość to nie koniec możliwości

Po pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce wiele osób znajduje się w szczególnym momencie życia. Zmieniają się role rodzinne, zawodowe i społeczne. Pojawia się więcej przestrzeni na refleksję, ale czasem również pytania:

Co jest dla mnie naprawdę ważne? Czego jeszcze pragnę? Na co mam wpływ? Czy mogę coś zmienić?

To pytania, które mogą otwierać drogę do nowego spojrzenia na siebie.

Dojrzałość niesie ze sobą ogromny kapitał doświadczeń, wiedzy i życiowej mądrości. Warto jednak pamiętać, że doświadczenie nie musi oznaczać przywiązania do tego, co znane. Może stać się fundamentem nowych wyborów.

Nie musimy zaczynać życia od początku, aby nadać mu nową jakość.

Sprawczość – mam wpływ na swoje życie

Jednym z najważniejszych elementów dobrostanu jest poczucie sprawczości, czyli przekonanie, że nasze decyzje i działania mają znaczenie.

Nie na wszystko mamy wpływ. Nie możemy zatrzymać czasu, zmienić przeszłości ani kontrolować wszystkich wydarzeń.

Możemy jednak decydować o tym, jak odpowiadamy na codzienne sytuacje, jakie nawyki rozwijamy, czego chcemy się nauczyć i na co przeznaczamy swoją energię.

Czasami poczucie sprawczości powraca dzięki bardzo prostym działaniom: podjęciu odkładanej decyzji, rozpoczęciu nowej aktywności, wyznaczeniu własnego celu czy odważnemu powiedzeniu „to jest dla mnie ważne”.

Moc nie zawsze oznacza wielkie zmiany. Czasami oznacza odzyskanie wpływu na jeden niewielki obszar swojego życia.

Samoświadomość – poznawanie siebie na nowo

Z biegiem lat zmieniamy się nie tylko fizycznie. Zmieniają się również nasze wartości, potrzeby, zainteresowania i sposób postrzegania świata.

Dlatego warto od czasu do czasu zatrzymać się i zapytać siebie:

  • Co daje mi dzisiaj poczucie sensu?
  • Jakie są moje mocne strony?
  • Co sprawia mi radość, a co odbiera energię?
  • Czego potrzebuję więcej w swoim życiu?
  • Co chciałabym lub chciałbym jeszcze odkryć?

Samoświadomość pomaga lepiej rozumieć własne emocje, reakcje i wybory. Pozwala również dostrzegać zasoby, które przez lata mogły pozostawać niedocenione.

Niekiedy dopiero w dojrzałym wieku zaczynamy wyraźniej słyszeć własny głos, wcześniej zagłuszany przez obowiązki i oczekiwania innych.

Szczęście ukryte w codzienności

Psychologia pozytywna zwraca uwagę na znaczenie świadomego kierowania uwagi, angażowania się w wartościowe działania i dostrzegania dobrych doświadczeń.

Nie chodzi o to, aby zawsze myśleć pozytywnie czy ignorować trudności.

Chodzi raczej o rozwijanie umiejętności zauważania tego, co nas wspiera, daje satysfakcję i pozwala pełniej uczestniczyć w życiu.

Czasem jest to rozmowa, spacer, spotkanie z bliską osobą, nauka czegoś nowego, twórcze zajęcie albo chwila całkowitego skupienia na tym, co robimy.

Psycholog Mihály Csíkszentmihályi opisywał stan przepływu (flow), w którym jesteśmy głęboko zaangażowani w wykonywaną czynność. Takie doświadczenia mogą być źródłem satysfakcji i poczucia sensu.

Warto szukać ich również w codziennych, pozornie zwyczajnych aktywnościach.

Rozwój nie ma daty ważności

W swojej pracy szczególnie cenię rozmowę, refleksję i doświadczenie. Wierzę, że człowiek może odkrywać swoje zasoby zarówno podczas indywidualnego spotkania, jak i w czasie warsztatów, wspólnych ćwiczeń czy samodzielnej pracy nad sobą.

Warsztaty rozwojowe mogą stać się przestrzenią do poznawania własnych mocnych stron, rozwijania uważności, wzmacniania poczucia sprawczości i odkrywania nowych możliwości.

Nie chodzi w nich o to, aby kogokolwiek zmieniać na siłę.

Chodzi o stworzenie warunków, w których każdy może przyjrzeć się sobie, swoim potrzebom i temu, co chciałby wnieść do kolejnego etapu życia.

Bo rozwój nie jest przywilejem młodości.

Jest możliwością, z której możemy korzystać przez całe życie.

A gdyby tak zacząć od jednego pytania?

Zatrzymaj się na chwilę i zastanów:

Co mogę zrobić dzisiaj, aby poczuć większy wpływ na swoje życie i więcej satysfakcji z codzienności?

Nie szukaj od razu wielkiego celu. Być może odpowiedź jest prostsza, niż myślisz.

Czasami wystarczy jedna decyzja, jeden mały krok, jedna rozmowa albo odkrycie czegoś, co od dawna czekało na naszą uwagę.

Moc jest w każdym wieku. Warto dać sobie przestrzeń, aby ją odkrywać.

Aneta Jóźwiak

Sesje indywidualne • Warsztaty rozwojowe • Materiały do samodzielnej pracy

Sesje, warsztaty i materiały rozwojowe

Rozwój nie zawsze potrzebuje wielkiej rewolucji.

Czasem zaczyna się od rozmowy. Od zatrzymania się na chwilę, spojrzenia na swoją sytuację z innej perspektywy i zadania sobie pytań, na które przez długi czas nie miałyśmy czasu albo odwagi odpowiedzieć.

W swojej pracy tworzę różne przestrzenie do takiego zatrzymania – od indywidualnych spotkań, poprzez książki i materiały do samodzielnej pracy, aż po planowane warsztaty rozwojowe.

Sesje indywidualne 1:1

Prowadzę indywidualne sesje rozwojowe dla osób, które potrzebują zatrzymać się przy konkretnej sytuacji, lepiej zrozumieć siebie i znaleźć własny kierunek dalszego działania.

Podczas spotkań możemy pracować między innymi nad:

  • odzyskiwaniem poczucia sprawczości,
  • rozpoznawaniem własnych potrzeb i wartości,
  • przekonaniami i powtarzającymi się schematami,
  • budowaniem pewności siebie,
  • podejmowaniem ważnych decyzji,
  • odnajdywaniem kierunku w okresach życiowych zmian,
  • wyznaczaniem celów zgodnych ze sobą,
  • budowaniem większej samoświadomości i wewnętrznego spokoju.

Nie daję gotowych recept na życie. Pomagam spojrzeć szerzej, zadaję pytania, dzielę się wiedzą i dobieram narzędzia, które mogą wspierać indywidualny proces zmiany.

Każdy człowiek przychodzi ze swoją historią, dlatego każde spotkanie wygląda trochę inaczej.

Książki, e-booki i materiały do pracy własnej

Pisanie stało się dla mnie kolejnym sposobem dzielenia się wiedzą i doświadczeniem.

Tworzę książki, e-booki, przewodniki oraz praktyczne materiały rozwojowe, w których łączę wiedzę psychologiczną z ćwiczeniami pomagającymi zatrzymać się, przyjrzeć sobie i krok po kroku wprowadzać zmiany do codziennego życia.

Szczególne miejsce zajmują w nich tematy:

  • samoświadomości,
  • sprawczości,
  • wartości,
  • uważności,
  • pracy z przekonaniami,
  • odzyskiwania kontaktu ze sobą,
  • budowania życia bardziej zgodnego z własnymi potrzebami.

Nie chcę tworzyć książek, które tylko się czyta i odkłada na półkę.

Zależy mi na materiałach, przy których można się zatrzymać, coś zapisać, wykonać ćwiczenie, zadać sobie pytanie i – przede wszystkim – spróbować wykorzystać tę refleksję we własnym życiu.

Aktualne publikacje znajdziesz w zakładce Sklep.

Warsztaty rozwojowe

W planach są również kameralne warsztaty i spotkania na żywo.

Chciałabym, aby były przestrzenią nie tylko do zdobywania wiedzy, ale przede wszystkim do doświadczenia, rozmowy i praktycznej pracy ze sobą.

Ich tematy będą koncentrowały się wokół obszarów, które są mi szczególnie bliskie: świadomości, sprawczości, wartości, wewnętrznej zmiany oraz powrotu do siebie.

Informacje o nowych terminach i wydarzeniach będą pojawiały się na tej stronie.

Świadomość i Struktura

Wspólnym mianownikiem mojej pracy jest autorskie podejście „Świadomość i Struktura”.

Świadomość pozwala nam zobaczyć, gdzie jesteśmy, co nami kieruje i co naprawdę jest dla nas ważne.

Struktura pomaga przełożyć to zrozumienie na konkretne decyzje i małe działania w codziennym życiu.

Bo samo zrozumienie nie zawsze wystarcza.

Zmiana zaczyna się wtedy, kiedy to, co odkrywamy w sobie, zaczynamy świadomie wprowadzać do swojego życia.

Jeśli czujesz, że to przestrzeń dla Ciebie…

Możesz rozpocząć od książki lub e-booka i pracować we własnym tempie.

Możesz również skontaktować się ze mną w sprawie indywidualnej sesji 1:1.

A jeśli interesują Cię warsztaty na żywo, zaglądaj tutaj od czasu do czasu – informacje o kolejnych wydarzeniach będę publikowała na bieżąco.

Nie musisz zmieniać całego życia od razu. Czasem wystarczy zatrzymać się i świadomie zrobić pierwszy krok.

Aneta Maria Jóźwiak

Świadomość i Struktura

Dobrze, że nie mam już dwudziestu lat

Jeszcze kilkanaście lat temu takie zdanie prawdopodobnie nie przyszłoby mi do głowy.

Dzisiaj potrafię powiedzieć je z pełnym przekonaniem:

dobrze, że nie mam już dwudziestu lat.

Nie dlatego, że nie chciałabym mieć młodszego ciała, więcej czasu przed sobą czy tej energii, którą często mamy na początku dorosłego życia.

Dobrze, że nie mam dwudziestu lat, ponieważ dzisiaj znacznie lepiej wiem, co jest dla mnie ważne.

Z wiekiem zmieniają się pytania

Kiedy jesteśmy młode, często zastanawiamy się:

Co osiągnę?

Co będę miała?

Jak będę wyglądała?

Co pomyślą o mnie inni?

Czy odniosę sukces?

Dzisiaj coraz częściej pytam:

Czy jestem spokojna?

Czy żyję w zgodzie ze sobą?

Czy ludzie, których mam wokół siebie, są mi bliscy?

Czy potrafię powiedzieć „nie”, kiedy coś jest przeciwko mnie?

Czy mam czas naprawdę żyć?

To zupełnie inne pytania.

I zupełnie inna perspektywa.

Nie wszystko, co imponuje światu, imponuje mnie

Nie jest dla mnie miarą człowieka to, jaki ma samochód, jak duży ma dom czy ile rzeczy może sobie kupić.

Oczywiście pieniądze są potrzebne. Dają bezpieczeństwo, możliwości i wolność wyboru. Nie ma nic złego w dobrobycie.

Ale pieniądze są dla mnie środkiem.

Nie odpowiedzią na pytanie, ile warte jest moje życie.

Mogę zachwycić się pięknym miejscem, ale nie muszę go posiadać.

Mogę podziwiać czyjś sukces, nie czując, że moje życie przez to staje się mniej wartościowe.

Mogę mieć mniej i jednocześnie czuć, że mam wystarczająco dużo.

Tego chyba najbardziej nauczył mnie czas.

Coraz mniej chcę udowadniać

Z wiekiem przyszła jeszcze jedna zmiana.

Coraz mniej potrzebuję przekonywać innych, że mam rację.

Nie każdy musi patrzeć na świat tak jak ja.

Nie każdy musi rozumieć moje wybory.

Nie każdy musi mnie lubić.

I ja również nie muszę zgadzać się ze wszystkimi.

Możemy różnić się poglądami, sposobem życia, marzeniami i definicją szczęścia, a mimo to traktować się z szacunkiem.

Dojrzałość nauczyła mnie, że spokój bywa więcej wart niż wygrana dyskusja.

Dzisiaj bardziej zauważam

Kiedy idę na spacer, nie chcę tylko zrobić określonej liczby kroków.

Chcę zobaczyć świat.

Popatrzeć na drzewa.

Poczuć powietrze.

Zobaczyć światło przebijające się przez liście.

Czasami zatrzymać się bez żadnego powodu.

Bo może właśnie to jest jedna z rzeczy, które zaczynamy rozumieć z wiekiem:

życie nie wydarzy się kiedyś. Ono wydarza się właśnie teraz.

Nie wtedy, kiedy wszystko uporządkujemy.

Nie kiedy zarobimy wystarczająco dużo.

Nie kiedy schudniemy.

Nie kiedy zakończymy kolejny projekt.

Nie kiedy wreszcie będziemy miały święty spokój.

Teraz.

Nie chciałabym wrócić do siebie sprzed lat

Młodsza ja miała przed sobą wiele pięknych rzeczy.

Ale dzisiejsza ja ma coś, czego tamta kobieta jeszcze nie miała.

Doświadczenie.

Większą świadomość siebie.

Wiedzę o tym, co jest dla mnie ważne.

Odważniejsze granice.

Więcej wdzięczności za rzeczy, które kiedyś uważałam za oczywiste.

I świadomość, że nie każda droga, którą proponuje mi świat, jest drogą dla mnie.

Dlatego naprawdę cieszę się, że nie mam już dwudziestu lat.

Nie chciałabym cofnąć czasu.

Chcę dobrze przeżyć czas, który jest przede mną.

Po swojemu.

A Ty?

Co wiesz o sobie dzisiaj, czego nie wiedziałaś dwadzieścia lat temu?

Aneta Maria Jóźwiak

Świadomość i Struktura

W świecie, który mówi Ci, kim masz być, warto mieć własny azymut

Droga przez góry-symbol własnego kierunku i świadomych wyborów

Żyjemy w czasach, w których niemal bez przerwy ktoś próbuje nam powiedzieć, jak powinnyśmy żyć.

Co powinnyśmy mieć.

Jak wyglądać.

Ile zarabiać.

Jak spędzać czas.

Jak szybko osiągać cele.

Co oznacza sukces.

A nawet – co powinno dawać nam szczęście.

Wystarczy na chwilę wejść do mediów społecznościowych, żeby zobaczyć dziesiątki gotowych odpowiedzi na pytanie, jak powinno wyglądać „dobre życie”.

Tylko czy to na pewno są nasze odpowiedzi?

Zatrzymaj się i zapytaj: co jest moje?

Im jestem starsza, tym bardziej rozumiem, jak ogromną wartością jest posiadanie własnego wewnętrznego azymutu.

Dla mnie są nim wartości.

To one pomagają mi rozpoznać, co jest moje, a co zostało mi podsunięte przez innych. Co naprawdę jest dla mnie ważne, a czego pragnę tylko dlatego, że świat przekonuje mnie, że powinnam tego pragnąć.

Kiedy znam swoje wartości, łatwiej mi powiedzieć:

tego chcę.

Ale równie ważne staje się:

tego nie chcę. To nie jest moje.

I być może właśnie ta druga umiejętność jest jedną z największych oznak dojrzałości.

Nie wszystko, co można policzyć, ma największą wartość

Coraz więcej rzeczy mierzymy.

Kroki.

Kalorie.

Godziny pracy.

Zarobki.

Zasięgi.

Polubienia.

Efektywność.

Sama technologia nie jest problemem. Może nam przecież bardzo pomagać.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy liczby stają się ważniejsze od doświadczenia.

Można zrobić dziesięć tysięcy kroków i nie zauważyć ani jednego drzewa.

Można zrobić piękne zdjęcie zachodu słońca i właściwie tego zachodu nie zobaczyć.

Można osiągnąć kolejny zawodowy cel i nie zadać sobie pytania:

czy ja w ogóle jestem szczęśliwa w życiu, które tak skutecznie buduję?

Dzisiaj podczas spaceru bardziej niż liczba kroków interesuje mnie to, co widzę wokół siebie. Niebo. Drzewa. Światło. Czasem zwyczajna cisza.

I coraz częściej myślę, że właśnie z takich pozornie niewielkich chwil składa się życie.

Wartości chronią nas przed życiem cudzym życiem

Jeżeli nie wiemy, co jest dla nas naprawdę ważne, bardzo łatwo zacząć realizować cudzy scenariusz.

Porównujemy się.

Podejmujemy decyzje dlatego, że „tak trzeba”.

Gonimy za czymś, czego być może nigdy tak naprawdę nie chcieliśmy.

Dlatego warto czasem zatrzymać się i zrobić bardzo prostą rzecz.

Zapytać siebie:

Co jest dla mnie naprawdę ważne?

Nie dla mojej rodziny.

Nie dla znajomych.

Nie dla ludzi w internecie.

Nie dla świata.

Dla mnie.

Spokój?

Wolność?

Miłość?

Zdrowie?

Bliskość?

Bezpieczeństwo?

Rozwój?

Prawda?

Niezależność?

A później zadać sobie drugie, znacznie trudniejsze pytanie:

Czy moje codzienne decyzje są zgodne z tym, co właśnie wymieniłam?

Bo wartości nie są słowami, które ładnie wyglądają zapisane w notesie.

Wartości widać w naszych wyborach.

Świadomość daje nam wybór

Nie jesteśmy w stanie odciąć się od wpływu świata. I chyba nawet nie o to chodzi.

Możemy jednak nauczyć się zauważać ten wpływ.

Zatrzymać się przed automatyczną reakcją.

Sprawdzić, czy dana decyzja rzeczywiście jest nasza.

Dla mnie właśnie tutaj zaczyna się świadomość.

Nie w wielkich deklaracjach.

W małych momentach, kiedy zamiast kolejny raz działać automatycznie, pytam siebie:

Dlaczego właściwie to robię?

Czy naprawdę tego chcę?

Czy ta decyzja jest zgodna ze mną?

Jaką cenę jestem gotowa za nią zapłacić – i czy naprawdę chcę ją zapłacić?

Mój azymut

Nie chcę już żyć według cudzej definicji sukcesu.

Nie potrzebuję mieć wszystkiego.

Chcę umieć zauważyć to, co już mam.

Chcę mieć czas, żeby zobaczyć drzewa podczas spaceru.

Chcę mieć ludzi, przy których mogę być sobą.

Chcę podejmować decyzje, po których czuję wewnętrzny spokój.

I chcę mieć odwagę zmienić kierunek, kiedy odkrywam, że droga, którą idę, przestała być moja.

Bo świat będzie się zmieniał.

Trendy będą się zmieniały.

Ludzie będą próbowali przekonywać nas do kolejnych definicji szczęścia.

A wtedy dobrze mieć coś, czego nie trzeba szukać na zewnątrz.

Własny azymut.

Na koniec zostawię Ci jedno pytanie:

Gdybyś na chwilę przestała/ł słuchać tego, czego oczekuje od Ciebie świat – co dzisiaj wybrałabyś/wybrałbyś dla siebie?

Aneta Maria Jóźwiak

Świadomość i Struktura